ngo
Kierowcy, którzy chcą korzystać z miejsc parkingowych przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami, muszą mieć specjalną kartę. Karta wydawana jest osobom fizycznym oraz instytucjom – w tym także organizacjom prowadzącym warsztaty terapii zajęciowej. Niestety nie wszystkim.

Stowarzyszenie „Źródło” z Lublina prowadzi dwa warsztaty terapii zajęciowej. Pomaga głównie osobom z niepełnosprawnością intelektualną, ale w warsztatach biorą też udział osoby z kalectwem sprzężonym – czyli z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Kilka osób porusza się na wózkach. Stowarzyszenie ma dwa busy, którymi wozi uczestników. Żeby zgodnie z prawem zaparkować na „kopercie”, czyli miejscu specjalnie wydzielonym dla osób, które przewozi, kierowcy stowarzyszenia potrzebują karty parkingowej. Niestety do tej pory nie udało się jej uzyskać.

Karta dla warsztatu, nie dla stowarzyszenia

Członkowie zarządu wystąpili do przewodniczącego powiatowego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności z wnioskiem o wydanie karty, ale uzyskali decyzję odmowną. Urzędnicy wyjaśnili, że powodem odmowy jest fakt, iż według przepisów rozporządzenia regulującego tę kwestię, placówką uprawnioną do uzyskania karty jest warsztat terapii zajęciowej, nie jest nią natomiast organizacja pozarządowa. Problem więc w tym, że w dowodach rejestracyjnych pojazdów wpisane jest stowarzyszenie, a nie warsztat terapii zajęciowej. I o ile warsztat mógłby otrzymać kartę parkingową, o tyle organizacja pozarządowa, która prowadzi warsztat, już nie.

Cezary Rusek, członek zarządu Stowarzyszenia „Źródło”, wyjaśnia, że busy są zarejestrowane na stowarzyszenie, a nie na warsztat, bo inaczej być nie może. Stowarzyszenie ma osobowość prawną, więc może być właścicielem pojazdu. Warsztat osobowości prawnej nie ma, więc nie może zostać wpisany w dowód rejestracyjny. Samochody służą jednak wyłącznie obsłudze warsztatu. Fakt, iż organizacja kupiła busy dla warsztatów potwierdzają dokumenty – umowa z PFRON-em, który dofinansował ich zakup. Jest tam także zastrzeżenie, że organizacja nie może używać samochodów do żadnych innych celów.

Osoby reprezentujące stowarzyszenie tłumaczą, że bez karty nie mogłyby parkować na kopercie nawet przed własnym ośrodkiem. Mogą starać się o wyznaczenie koperty przed budynkiem, ale jeżeli  organizacja nie będzie miała karty, to nie może z takiego miejsca skorzystać. I to nawet wtedy, kiedy z samochód służył będzie kilku osobom niepełnosprawnym jednocześnie.

Karta osoby niepełnosprawnej

Niektórzy prawnicy podpowiadają, że w takiej sytuacji organizacja mogłaby parkować na podstawie kart, które posiadają osoby niepełnosprawne – każdy, kto przewozi posiadacza karty, ma prawo do korzystania związanych z nią uprawnień. Tylko że tu również są pewne problemy związane z wykładnią przepisów prawa – nie wiadomo, kiedy zaczynają i kiedy kończą się te uprawnienia. Jeżeli posiadacz karty opuści pojazd na jakiś czas i zostanie w pojeździe jego karta, to wszystko jest w porządku. Ale istnieje wiele sytuacji, w których sprawa nie jest jasna – np. czy organizacja mogłaby zostawić pojazd na kopercie przed ośrodkiem na noc.

Urzędnicy z Lublina tłumaczą, że pomimo szczerych chęci nie mogą wydać karty. Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 czerwca 2014 r. w sprawie w sprawie rodzaju placówek uprawnionych do uzyskania karty parkingowej, wymienia enumeratywnie placówki, którym przysługuje uprawnienie. Są wśród nich warsztaty terapii zajęciowej, organizacji pozarządowych nie wymieniono.

Czy nie można interpretować przepisów korzystniej?

Cały problem w tym, że użycie w rozporządzeniu słowa „placówka” powoduje, że trudno przyjąć, że warsztat jest rodzajem działalności organizacji, albo że nie stanowi odrębnego podmiotu.

Dodatkowo część urzędów – również w innych miastach, dysponuje informacją z Ministerstwa Pracy, według której kartę można wydać placówce, która nie jest właścicielem pojazdu tylko wtedy, kiedy podpisana jest umowa leasingu, dzierżawy bądź użyczenia pomiędzy tą placówką a właścicielem. Problem tylko w tym, że warsztat nie może podpisać umowy z organizacją, bo nie ma zdolności do czynności prawnych – nie może więc podpisywać umów.

Czy nie można interpretować przepisów korzystniej dla organizacji? Przecież w przypadku, gdy chodzi o mienie oddziałów fundacji czy stowarzyszeń, które nie mają osobowości prawnej, nikt nie wątpi, że mienie oddziału jest mieniem stowarzyszenia. Niektórzy urzędnicy uważają, że tak. Na przykład w Gdańsku i Warszawie uzyskać można informację, że organizacja, która prowadzi warsztaty może uzyskać kartę parkingową. W Warszawie taka karta wydawana jest np. na podstawie jednostronnego oświadczenia organizacji, że użycza warsztatowi pojazd. W Gdańsku przyjmuje się po prostu, że skoro organizacja prowadzi placówkę, której należy się karta (tą placówką jest warsztat), to karta jej też się należy.

Doradcy Stowarzyszenia Przyjaciół „Integracji”, które pomaga osobom niepełnosprawnym, nie przypominają sobie, aby zgłosiły się do niej organizacje z takim problemem.

Nieprecyzyjne rozporządzenie

O to, czy organizacja powinna w takiej sytuacji otrzymać kartę, zapytaliśmy w Biurze Rzecznika Praw Osób Niepełnosprawnych – z otrzymanych informacji wynika, że organizacja powinna ją dostać, ale urzędnicy zastrzegają, że ostateczna odpowiedź zależy od stanu faktycznego w konkretnej sytuacji i może zostać udzielona dopiero po analizie przepisów na prośbę osoby zainteresowanej. Stowarzyszenie „Źródło” wystosowało taką prośbę, obecnie czeka na odpowiedź.

Niezależnie jednak od odpowiedzi biura rzecznika, problem istnieje. Nie byłoby go, gdyby rozporządzenie bardziej precyzyjnie określiło podmioty uprawnione – wystarczyłoby dodać, że karta przysługuje organizacjom prowadzącym warsztaty terapii zajęciowej. Dopóki istnieją rozbieżności interpretacyjne, niektórzy urzędnicy będą interpretować przepis wąsko.

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Ministra Pracy I Polityki Społecznej z dnia 18 czerwca 2014 r w sprawie rodzaju placówek uprawnionych do uzyskania karty parkingowej (Dz. U. poz. 818)

Za: NGO