Ułatwienie funkcjonowania spółdzielni socjalnych, umożliwienie praktyk zawodowych uczestnikom WTZ, aktywizacja bezrobotnych – to tylko niektóre zmiany, które w związku z nowelizacją dotychczasowych przepisów zaczęły obowiązywać 31 marca br. Niemal miesiąc po wejściu w życie nowych regulacji sprawdziliśmy, jak działają spółdzielnie socjalne.

Zmiany w spółdzielniach socjalnych, które weszły w życie 31 marca br., to efekt uchwalonej przez parlament nowelizacji ustawy o spółdzielniach socjalnych, ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz ustawy o działach administracji rządowej.

O tym, na czym polegają zmiany, pisaliśmy tutaj. Oto, co na temat swojej działalności mówią przedstawiciele spółdzielni socjalnych.

Wspieramy zagrożonych wykluczeniem społecznym

– Nasza spółdzielnia prowadzi rozszerzony profil działalności, w ramach którego priorytetowe miejsce zajmuje Zakład Aktywności Zawodowej, zatrudniający 20 osób ze znacznym
i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności.Zajmujemy się prowadzeniem reintegracji społecznej i zawodowej – mówi Robert Goździk, prezes „Rawsko-Bialskiej Spółdzielni Socjalnej „Nadzieja i Praca”.

– „80% zatrudnionych w naszej spółdzielni to osoby zagrożone wykluczeniem społecznym. Rozwój spółdzielni polega głównie na tworzeniu nowych miejsc pracy dla tych osób. Jesteśmy jednym z niewielu przedsiębiorstw społecznych, gdzie ci ludzie mogą się odnaleźć – dodaje Robert Goździk.

Łączymy funkcje społeczne i ekonomiczne

– „Profil naszej spółdzielni są usługi noclegowe. Prowadzimy hostel z 17 miejscami noclegowymi, rozmieszczonymi w 5 pokojach. Obiekt jest w pełni dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością” – mówi Katarzyna Wagner, prezes zarządu Spółdzielni Socjalnej „Blues Hostel” w Koninie.

– „Łączymy w swojej działalności funkcje społeczne i ekonomiczne. Zysk wypracowany przez jej członków służy przede wszystkim społecznej i zawodowej reintegracji osób wykluczonych” – dodaje prezes konińskiej spółdzielni socjalnej.

Zajmujemy się osobami defaworyzowanymi

– „Nasza spółdzielnia zajmuje się budownictwem, pielęgnacją zieleni, zdobnictwem ceramiki i prowadzeniem hostelu dla osób pogubionych. Zajmujemy się osobami defaworyzowanymi, a więc takimi po wyrokach, bezdomnymi, uzależnionymi i tymi, którym już nikt nie chce pomóc – mówi Jarosław Pilecki, prezes zarządu Wielobranżowej Spółdzielni Socjalnej ARTE w Bielawie.

– „Spełniamy tak naprawdę funkcje rodziny i grupy wsparcia. Budujemy ponadto kompleks pomocowy dla 150 osób z zapleczem socjalnym dla dzieci i młodzieży” – dodaje prezes bielawskiej spółdzielni socjalnej.

Skupiamy się na zysku społecznym

– „Powstaliśmy z pasji do turystyki i organizacji rzeczy niemożliwych. Obecnie zajmujemy się szeroko rozumianą turystyką i rekreacją: organizacją gier miejskich, quizów tematycznych, pikników, festynów, warsztatów, szkoleń, a także zajęć integracyjnych. Najmłodsi uczestnicy organizowanych przez nas zajęć mieli po 5 lat, a najstarsi byli już sędziwymi seniorami” – mówi  Marcin Jedliński, wiceprezes Spółdzielni Socjalnej „Tropem Przygody” w Kielcach.

– Spółdzielnie Socjalne skupiają się nie tyle na zysku ekonomicznym, co na społecznym. Dla nas zawsze najważniejszy będzie człowiek, jego myśli, emocje i odczucia. Dlaczego ekonomia społeczna jest ważna? Może dlatego, że każdy z nas chciałby żyć w świecie,
w którym ludzie nawzajem mogą na siebie liczyć i w trudnych chwilach ktoś poda im swą pomocną dłoń. Spółdzielnie uczą właśnie tej współodpowiedzialności za losy wszystkich – dodaje wiceprezes kieleckiej spółdzielni socjalnej.

Za: MRPiPS